Lyra była ogromnie wdzięczna za Lysa; był mężczyzną, którego naprawdę chciała w swoim życiu. Nie sądziła, że znajdzie kogoś takiego jak on. Co więcej, wcale tego nie chciała.
W tej chwili siedziała pod drzewem z przekąskami rozłożonymi wokół niej, urządzając mały piknik na wzgórzu za domem watahy, ponieważ Cassia bardzo chciała tam pójść.
Jej mała córeczka wyglądała na niezwykle szczęśliwą, jadąc














