Tak właśnie Vespera prezentowała się w ostatnich miesiącach. Była martwa, Vaxen ułożył sobie życie na nowo, a teraz nagle ożyła, lecz alfa odkrył w sobie, że zupełnie go ona nie obchodzi.
Mogła wracać z płaczem tam, skąd przyszła, a on nie poświęciłby jej ani jednej myśli.
– Vaxen! – krzyknęła Vespera. – Jak mogłeś powiedzieć mi coś tak raniącego? – Podeszła do Vaxena i uklękła przy krześle, na kt












