Mała Cassia płakała bez przerwy, wołając mamę i tatę, co sprawiało, że serce Vaxena pękało na kawałki. Dziewczynka myślała o tamtym królu jako o swoim ojcu, podczas gdy to jej prawdziwy ojciec trzymał ją teraz w ramionach.
— To ja jestem twoim tatusiem, maleńka, ja jestem twoim tatusiem — Vaxen próbował do niej mówić i ją uspokoić. Jej twarzyczka poczerwieniała od szlochu, co łamało mu serce.
Jedn












