Lyra wzdrygnęła się, gdy ją dotknął. Wciąż czuła dyskomfort przy jakimkolwiek kontakcie fizycznym, zwłaszcza z mężczyzną, a on zdawał się to rozumieć.
— Przepraszam.
— Hm, w porządku — odparła Lyra zachrypniętym głosem. Rozejrzała się wokół; wyglądało na to, że w pewnym momencie ten człowiek przeniósł ją na łóżko, a ponieważ było ono zbyt małe dla dwojga, sam położył się na podłodze. — Ja... przyg














