Ukryta ciąża jego partnerki morderczyni

Ukryta ciąża jego partnerki morderczyni

Autor: Eira Solace

WYNIK BYŁ ZGODNY Z OCZEKIWANIAMI
Autor: Eira Solace
15 lip 2026
Zerwanie więzi partnerskiej byłoby bolesnym doświadczeniem dla każdego zmiennokształtnego; można było od tego umrzeć. Jednak Vaxen nie pozostawił Lyrze innego wyboru. I tak zamierzał ją zabić za zbrodnię, której nie popełniła. Za to okrutne oskarżenie, które spadło na nią w tak absurdalny sposób. Lyra miała dość. Wolałaby poczuć ból odrzucenia niż być torturowana w ten sposób do końca życia. „Ja, Lyra Evadne Thorne, odrzucam cię…” Jednak zanim Lyra zdążyła dokończyć zdanie, Vaxen pocałował ją gwałtownie. Brutalnie wpił się w jej wargę, bo próbowała go odepchnąć, ale on ani drgnął. Po raz kolejny ją wykorzystał i nie przestał, dopóki nie postawił na swoim. „Jeśli ktoś kogoś tu odrzuci, to ja, nie ty. Zrozumiano?” Vaxen nie podniósł głosu, ale to wystarczyło, by Lyra skuliła się ze strachu i przytaknęła. Odwaga, by go odrzucić, która towarzyszyła jej kilka godzin wcześniej, dawno wyparowała. Vaxen zniszczył zarówno jej ciało, jak i umysł. Nie zostawił jej nic poza nędzą – uczuciem, które jego zdaniem najbardziej pasowało do morderczyni. Potem Vaxen wyszedł z pokoju. Nie wracał przez cały miesiąc, co pozwoliło Lyrze odetchnąć nieco swobodniej. Odkąd wataha dowiedziała się, że jest partnerką Alfy Vaxena, a on zaciągnął ją do swojego domu, nikt nigdy jej nie odwiedził, nawet rodzice, a ona nie mogła wyjść z budynku. Była tu izolowana przez ponad sześć miesięcy, od tamtej fatalnej nocy, kiedy oboje z Vaxenem zdali sobie sprawę, że są sobie przeznaczeni. Wilczyca Lyry stała się dziś niespokojna, co pogorszyło jej nastrój. „Wyglądasz tak blado” – powiedziała Elspeth, sprawdzając jej czoło. „Masz gorączkę. Przyniosę ci lekarstwo, dobrze?”. „Dziękuję, Elspeth”. Była jedyną osobą, której szczerze na niej zależało, i Lyra była za to bardzo wdzięczna. Kręciło jej się trochę w głowie i czuła się nieswojo. Nie wiedziała, dlaczego tak się czuje, bo rzadko zdarzało się, by zmiennokształtny chorował. Nagle coś przyszło jej do głowy i natychmiast pobiegła do łazienki. Sprawdziła zapas tamponów i jej twarz spochmurniała. Wiedziała, że coś takiego może się zdarzyć, a mimo to wciąż nie wiedziała, co zrobić ani jak stawić czoła tej trudnej sytuacji. Pół godziny później, gdy Elspeth wróciła z lekarstwem, zastała Lyrę płaczącą na podłodze w łazience. „Co się stało, moja droga?” – Elspeth zaniepokoiła się, widząc trzęsącą się Lyrę. Była w rozsypce. „Elspeth… spóźnia mi się okres”. Lyra spojrzała na starszą kobietę z przerażeniem. „Co mam zrobić? Co ja mam teraz zrobić?”. Lyra była przerażona tą ewentualnością, podczas gdy Elspeth wciągnęła głośno powietrze; nie wyglądała na bardzo zaskoczoną, bo się tego spodziewała. „Nie martw się. Uspokój się, dobrze? Kupię test, żeby sprawdzić, czy to jest to, o czym myślimy”. Elspeth wstała. „Chodź, najpierw zaprowadzę cię do sypialni”. Nawet Lyra słyszała niepewność w głosie Elspeth, ponieważ obie wiedziały, jaki będzie wynik, a mimo to Lyra skinęła głową. Nie wiedziała, co myśleć, nie chciała w ogóle myśleć. Elspeth wróciła pół godziny później z małym opakowaniem w dłoni i podała je Lyrze. „Nie wiem, jak tego użyć…” Była teraz w kompletnym rozsypce, wciąż czytała instrukcję, ale nadal nie mogła pojąć jej znaczenia. Elspeth cierpliwie jej pomogła, a gdy pojawił się wynik, żadna z nich nie była zdziwiona dwiema czerwonymi kreskami. Wynik był pozytywny. Lyra była w ciąży. Spodziewała się dziecka Vaxena. Lyra przełknęła ślinę, podniosła głowę i spojrzała na swoje odbicie w lustrze. Dziewczyna, która na nią patrzyła, była kimś, kogo nie potrafiła rozpoznać. Ta kobieta wyglądała na zupełnie pustą w środku, a jej zwykle długie, lśniące włosy stały się matowe i zmierzwione. Wyglądała bardzo marnie, a teraz jeszcze była w ciąży. „Elspeth, on zabije to dziecko. Zmusi mnie do usunięcia ciąży”. Lyra pokręciła głową. „Nie chcę tego”. Mogła sobie wyobrazić, jak wściekły będzie Vaxen, gdy dowie się, że kobieta, której nienawidził najbardziej na świecie, nosi jego własną krew. Zgładzi jej dziecko bez litości, dokładnie tak samo, jak traktował ją. „Nie, Alfa tego nie zrobi…” Elspeth też płakała. Była przy nim, odkąd Vaxen był mały, ale mimo to nigdy nie widziała go z tej strony. Wypierała to ze świadomości. „Nie rozumiesz, on zabije to dziecko!” Lyra zaczęła hiperwentylować. Miała napad paniki, a Elspeth pomogła jej położyć się na łóżku. „Pomyślimy o tym później, dobrze? Teraz odpocznij”. Elspeth została przy niej, dopóki Lyra nie zasnęła, i dopiero wtedy wyszła z pokoju, dając jej potrzebny spokój. Jednak później, o północy, Lyrę obudziło zamieszanie w salonie. Nie musiała zgadywać, kto to jest, bo jego głos niosł się po całym domu. Wielokrotnie wykrzykiwał jej imię. Lyra nie chciała iść, ale konsekwencje byłyby gorsze, gdyby natychmiast do niego nie pobiegła. Zanim wyszła z pokoju, Lyra przejrzała się w lustrze i spojrzała na swój brzuch. Na jej twarzy malowały się sprzeczne emocje. „Lyra!” „Lyra!” „Lyra!” Lyra natychmiast do niego podeszła, ale Elspeth już tam była, próbując powstrzymać Vaxena przed krzykiem i wołaniem Lyry. „Ona musi odpocząć, Alfo. Jest chora” – powiedziała Elspeth błagalnym tonem. Jednak obok Vaxena znajdowała się inna postać, która przykuła uwagę Lyry. Była to piękna kobieta o brązowych włosach i brązowych oczach, intymnie oplatająca ramionami ciało alfy. „Posłuchaj uważnie, Lyro…” – powiedział surowo Vaxen.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

WYNIK BYŁ ZGODNY Z OCZEKIWANIAMI – Ukryta ciąża jego partnerki morderczyni | Czytaj powieści online na beletrystyka