Następnego dnia Lyra obudziła Cassię na śniadanie. Dziewczynka grzecznie zjadła posiłek, ale wyglądała na smutną, co skłoniło Lyrę do zapytania o powód jej przygnębienia.
– Tęsknię za tatusiem… dlaczego tatusia tu nie ma? – Cassia wydęła wargi. – Tatuś już mnie nie kocha?
Lyra przytuliła swoje maleństwo i ucałowała oba jej policzki. – Oczywiście, że tatuś cię kocha. Kocha cię bardzo mocno, Cassio.












