— Oszalałeś, Lys. — Korgan pokręcił głową. — Chcesz toczyć wojnę ze starszyzną, ale po co?
— Czy ona w ogóle cię kocha? — Boreas poczuł się głupio, zadając to pytanie. Po co w ogóle o to pytał?
— Nie bądź śmieszny — uciął Korgan.
— Chcę jej.
— Ona ma partnera — zaoponował Korgan.
— Odrzuciła go. Ich więź została zerwana. Nie ma tam już czego ratować.
Korgan znów pokręcił głową. — Między tobą a nią














