To nie było właściwe, by Lyra się śmiała, ale słysząc słowa Lysa, poczuła ochotę na uśmiech. To, jak odpowiedział Starszemu, było dość dziecinne i niedojrzałe, a zarazem stanowiło dla niego wielkie upokorzenie.
Nawet Korgan i Boreas uśmiechnęli się, w duchu kręcąc głowami nad ripostą Lysa.
„Słucham?” Starszy Malthus uniósł brwi.
„Nie masz pozwolenia na przedstawienie go, Starszy Malthusie. Jesteśm












