SIENNA
Dominic posyłał mi wściekłe spojrzenia, gdy dotarliśmy do windy jadącej do holu szpitala. Unikałam jego wzroku, próbując stłumić uśmiech, który groził wykwitnięciem na moich ustach. Za każdym razem, gdy przypominałam sobie wyraz jego twarzy w chwili, gdy wcisnęłam gaz, nie mogłam powstrzymać wesołości.
„Uważasz, że to zabawne, Sienno?” – zapytał z irytacją. Wpatrywał się we mnie z ostrym, p
















