DOMINIC
Nie marnowałem ani minuty. Pojechałem prosto do domu mojego przyjaciela. Odkąd założył rodzinę, zawsze bywał w domu przed piątą po południu. Dlatego, zamiast kierować się do jego biura, ruszyłem prosto do jego posiadłości. Byłem zdeterminowany, by odzyskać mojego syna za wszelką cenę. A Nolan był najlepszym prawnikiem, jakiego znałem, a zarazem moim dobrym przyjacielem. Jeśli chciałem wygr
















