SIENNA
"Chyba nie mówisz poważnie?" – zapytałam z sarkazmem.
"Wręcz przeciwnie, nie mam czasu na żarty, Sienno."
Zacisnęłam pięści, próbując powstrzymać gniew. Wiedziałam, że potrafi być okrutny, ale nigdy bym nie pomyślała, że posunie się do takiego bestialstwa. "Nie wyjdę stąd bez mojego syna" – upierałam się.
"W takim razie możesz tu zostać, jak długo tylko chcesz, kochanie" – odpowiedział.
"Ni
















