SIENNA
W tym momencie, kiedy powiedziłam „wszystko”, w moich oczach zabłysnął bezczelny błysk. W pokoju aż huczało od ekscytacji, gdy przed Dominikiem wylądowała góra jedzenia. Jego gabinet, będący zazwyczaj miejscem do załatwiania poważnych interesów, zamienił się w arenę uczty.
Starając się nie roześmiać, rozkoszowałam się widokiem wnoszonych smakowitych dań. Stół do pracy Dominica, niespodziewa
















