SIENNA
– Co jest z tobą, do cholery, nie tak? – wrzasnęłam na niego.
Uniósł brew, opierając się o swój czarny, obrotowy fotel. – Śmiem przypomnieć, że jesteś tu po to, by zdobyć moją przychylność. Krzyczenie na szefa nie jest na to najlepszym sposobem – powiedział.
Wzięłam głęboki oddech, by się uspokoić. Zamykam oczy, próbując wymyślić ten jeden powód, dla którego musiałam podjąć tę pracę, mimo o
















