SIENNA
Wyciągnęłam rękę i ze zgrozą wyczułam, że obok mnie było zimno i pusto. Powoli otworzyłam oczy, dostrzegając, że to miejsce w łóżku w ogóle nie było wygniecione, jakby nikt minionej nocy na nim nie spał. Doszłam do wniosku, że Dominic faktycznie nie spędził ze mną nocy w naszej sypialni.
Spojrzałam na zegar ścienny, żeby sprawdzić godzinę. Była dopiero szósta rano. Zapewne pogrzebał się w p
















