DOMINIC
– Dzwoniłam do ciebie tysiąc razy. Pojechałam do twojego apartamentu, ale cię tam nie było. A twoja sekretarka nie chciała mi nic powiedzieć. Gdzie ty byłeś? – powiedziała Vanessa, powoli schodząc po schodach, gdy tylko przekroczyłem próg domu.
Prawie zapomniałem, kiedy ostatni raz postawiłem stopę w tym domu. Spojrzałem na twarz Vanessy i poczułem wyłącznie odrazę. Brzydziłem się nią. Chc
















