SIENNA
Julian upierał się, że odwiezie mnie do domu, pomimo mojej ciągłej odmowy przyjęcia jego propozycji. Wydawał się martwić, że mogę znowu stracić przytomność.
Gdy zbliżaliśmy się do mojego domu, nie mogłam otrząsnąć się z mieszanych uczuć, które we mnie wirowały. Obecność Juliana dawała poczucie komfortu, ale wisząca nade mną niepewność dotycząca mojego rozpadającego się małżeństwa rzucała ci
















