SIENNA
Gdy świat wirował, moje panowanie nad świadomością słabło. Głos Juliana stał się odległym echem, a miarowy szum taksówki zlał się w niewyraźną melodię. Ból w ramionach, niegdyś ostry i piekący, przekształcił się w tępe pulsowanie, blaknąc w tle moich zdezorientowanych zmysłów.
Kiedy odzyskałam jako takie poczucie świadomości, zorientowałam się, że leżę na szpitalnym łóżku, a sterylne, białe
















