SIENNA
Chodziłam tam i z powrotem, nerwowo obracając kciuki w naszym pokoju. Miałam nadzieję, że Dominic tu przyjdzie, abyśmy wreszcie mogli wszystko wyjaśnić. Musimy odbyć tę rozmowę tak szybko, jak to możliwe, inaczej zacznę tracić zmysły. Po kilku minutach oczekiwania podskoczyłam, słysząc ciche pukanie do drzwi. Ze zrezygnowaniem opuściłam ramiona; było całkowicie jasne, że to nie Dominic stał
















