SIENNA
Obudziły mnie miękkie, delikatne pocałunki muskające moje ramię. Nie jestem pewna, o której poszłam spać zeszłej nocy, ale Dominic z pewnością nie spieszył się ze mną. Ledwo pamiętam, że słońce prawie już wstawało, kiedy w końcu postanowił mnie wypuścić i pozwolić mi trochę odpocząć. Jest nienasycony jak zwykle, a ja nawet do teraz nie potrafię dorównać jego wytrzymałości.
"Hmm..." jęczę z
















