POV Elary
Wciąż wtulona w ramiona Vandera, zamarłam, gdy z dołu, spod naszej kryjówki, dobiegły głosy. Serce waliło mi o żebra, gdy rozpoznałam rozmówców – ostry, władczy ton Lyry kontrastował z bardziej swobodnym sposobem mówienia Jetta.
— Szczerze mówiąc, twoje umiejętności ukrywania się są gorsze niż u szczeniaka na jego pierwszym polowaniu — mówiła Lyra, a jej głos niósł się wyraźnie w nocnym
















