POV Elary
Podniosłam wzrok od niechcenia — i zamarłam z płynem w ustach, ledwo powstrzymując się od zakrztuszenia.
Nie byłam uprzedzona. Nie należałam do osób, które dyskryminują. Ale wilkołaki wchodzące do sali były niezaprzeczalnie... nienormalne.
Na czele grupy szła uderzająco piękna czarnoskóra kobieta po czterdziestce, o wysokich kościach policzkowych i inteligentnych oczach, które zdawały si
















