Punkt widzenia Elary
Więcej niż raz musiałam odejść na bok, by dojść do siebie, walcząc z odruchem wymiotnym, gdy zajmowaliśmy się zwierzętami w coraz gorszym stanie rozkładu. Jednak za każdym razem, gdy słabłam, odnajdywałam w sobie nową determinację, patrząc na Vandera.
Pracował niestrudzenie ramię w ramię z nami, sam zajmując się najbardziej rozłożonymi okazami, ani razu nie narzekając ani nie
















