POV Elary
Droga powrotna do obozu zdawała się jednocześnie nieskończona i zbyt krótka. Vander szedł obok mnie w milczeniu, przez całą drogę trzymając mnie delikatnie za rękę. Ciepło jego dłoni było zarazem kojące i niebezpieczne, będąc fizycznym przypomnieniem tego, co wydarzyło się między nami przed chwilą.
Moje myśli krążyły wokół zajścia na skraju urwiska, a ciało wciąż wibrowało echem jego dot
















