Perspektywa Elary
Pędziłam pod górę wzdłuż krawędzi wąwozu, a moje stopy z instynktowną precyzją znajdowały oparcie na luźnych kamieniach.
W końcu dostrzegłam to, czego szukałam – wielki głaz osadzony niepewnie blisko czegoś, co wyglądało na urwisko. Dla kogoś zbliżającego się z dołu wyglądało to tak, jakby skała spoczywała bezpośrednio na krawędzi klifu. Nie widzieli jednak małego płaskowyżu za n
















