Punkt widzenia Elary
Bleakford powoli znikało w lusterku wstecznym, a chaos zrujnowanego wesela pozostał w tyle jak plama w oddali. Siedziałam przyciśnięta do drzwi samochodu, czując, jak zimny metal wbija mi się w skórę, i próbowałam uspokoić tętno. Ale spokój nie nadchodził.
Bo właśnie wtedy, gdy pomyślałam, że mamy chwilę na oddech, przed pojazdem przemknął cień — a potem wylądował bezpośrednio
















