Punkt widzenia Elary
Fala ulgi wezbrała we mnie, gdy patrzyłam, jak Jett prawie niesie Lyrę w stronę naszego pojazdu.
Każdy instynkt krzyczał, bym rzuciła się do przodu, objęła ją i upewniła się, że naprawdę tu jest, że naprawdę żyje.
Ale pozostałam w miejscu, zaciskając dłonie na kierownicy tak mocno, że pobielały mi kłykcie. Wojownicy Kruegera śledzili każdy nasz ruch, czekając na najmniejszą ok
















