POV Vandera
Piosenka Jetta rozpaliła ogień w moich żyłach. Jego bezczelna deklaracja, te teksty ociekające pożądaniem wymierzonym w moją Elarę, były zniewagą, której nie mogłem tolerować.
Myśl o tym, że śpiewał o całowaniu jej ust, o tym, że wataha mogła założyć, iż łączy ich coś intymnego, karmiła zazdrość palącą mocniej niż pustynne słońce. Chciałem ją posiąść, upewnić się, że żaden inny samiec
















