Punkt widzenia Elary
— Zostań za mną. Może być niebezpiecznie. Nie oddalaj się — powiedział Vander, mocno ściskając moją dłoń.
Trzymał mnie za rękę, gdy spiesznie wracaliśmy w stronę świętujących, a jego uścisk był jednocześnie opiekuńczy i uspokajający. Ciepło jego dłoni przy mojej wydawało się dziwnie właściwe, niczym kotwica w nagłym chaosie. Jednak gdy zbliżyliśmy się do zgromadzonego tłumu, r
















