POV Vandera
— Jadę z wami — nalegał Finch, już na wpół zamykając laptopa i przygotowując się do wstania.
Położyłem mu dłoń stanowczo na ramieniu, zmuszając go, by pozostał na miejscu. — Potrzebuję cię tutaj, byś monitorował ich telefony. Jeśli cokolwiek się zmieni — cokolwiek — muszę o tym wiedzieć natychmiast.
Jego wzrok błądził między moją twarzą a ekranami komputera, widać było wewnętrzną walkę
















