Punkt widzenia Vandera
Ponowne, pilne pukanie rozległo się u drzwi, tym razem bardziej natarczywe. Elara zaczęła wstawać z krzesła, ale położyłem jej delikatnie dłoń na ramieniu.
— Ja to załatwię — powiedziałem cicho, z wyostrzonymi instynktami.
Skinęła głową, opadając z powrotem na miejsce, podczas gdy ja ruszyłem do drzwi. Gdy do nich podszedłem, moje zmysły wyczuły znajomy zapach.
Kiedy otworzy
















