logo

beletrystyka

Bogini Podziemi

Bogini Podziemi

Autor: Ophelia Graves

Niedojrzałe dupki.
Autor: Ophelia Graves
17 sty 2026
Felix i ja pędzimy drogami poza terenami naszej watahy. Jego limonkowy motocykl wyróżnia się w mroku nocy, podczas gdy mój lśniący, czarny ścigacz idealnie się w nią wtapia. Zamontował mikrofony w naszych kaskach, coś, co zazwyczaj nie jest potrzebne wilkom, ale w tym rzecz, że ja nie miałam jeszcze swojego, a on nauczył mnie jeździć na długo, zanim stało się to legalne, oczywiście tylko w obrębie watahy. – Tutaj w lewo, pokażę ci, gdzie masz jechać jutro. – Podążam za nim, z łatwością manewrując krętymi drogami. Zajmuje nam zaledwie dwadzieścia minut, by znaleźć się przed głównymi bramami watahy Czerwonego Księżyca. – Jutro będziesz miała przyznany dostęp. Jedź drogą prosto przez miasteczko, nie przegapisz ich domu watahy, jest ogromny. – Co, większy od naszego? – Dużo większy. Alfa Charles ma czterech synów oraz córkę. – Czterech? To brzmi trochę przesadnie. Który z nich będzie przyszłym Alfą? – Wszyscy, są czworaczkami. Felix i ja jeździmy jeszcze przez około godzinę, aż robi się późno w nocy, zanim wracamy. Daje mi solidne rozeznanie w temacie Czerwonego Księżyca i ich niesławnych, playboyowskich przyszłych Alf. To smutne, naprawdę. Ja zawsze byłam nieugięta w kwestii czekania na mojego przeznaczonego. Jednak nie wszystkie wilki są takie same. Mam tylko nadzieję, że mój towarzysz będzie miał takie same zasady moralne jak ja. Następnego ranka budzę się wcześnie. Mój mały, ale wystarczający pokój w domu watahy jest przytulnym miejscem, jednak nie trzymam w nim żadnych osobistych rzeczy. Lubię się wyspać i wyjść. Siedzenie w miejscu zbyt długo nigdy nie wychodziło mi na dobre. Słońce wzejdzie za około godzinę. Tak wczesna pobudka daje mi wystarczająco czasu, by złapać małe śniadanie w drodze na plac treningowy. Zrobię godzinę intensywnego treningu pod osłoną ciemności, zanim pójdę na swoją zmianę patrolową. Cenię sobie ten czas, gdy nikt nie patrzy. Nikt, by ze mnie drwić. Choć wielu dręczycieli wycofało się w ciągu ostatnich kilku lat w miarę jak rosła liczba moich zabójstw, to wciąż nie powstrzymuje całkowicie wielu ludzi ze szkoły. Tych z rodzinami, statusem, bogactwem, tych z głowami wsadzonymi zbyt głęboko we własne dupy. Po prostu staram się schodzić im z drogi i nie wychylać się. Prawie kończę swoje ostatnie okrążenie schładzające na boisku, gdy największy z tych wszystkich palantów wychodzi dumnym krokiem, jakby był właścicielem tego miejsca. Zgaduję, że poniekąd jest, biorąc pod uwagę, że to przyszły Alfa i w ogóle. – No, no, spójrzcie, kto to. – Zion chamsko zachodzi mi drogę. Próbuję go wyminąć, ale ponieważ ma już swojego wilka, jest o wiele szybszy ode mnie. Wystawia nogę w ostatniej sekundzie, a ja potykam się, uderzając o ziemię dłońmi i kolanami z obrzydliwym głuchym odgłosem. – Powinnaś patrzeć, gdzie łazisz – rechocze nade mną. – Taa, dzięki za radę – cedzę przez zęby, a ten bydlak ma czelność się uśmiechać. Wyciąga rękę, jakby chciał mi pomóc wstać, ale po prostu ją ignoruję. – Nie zaszkodziłoby ci okazać trochę wdzięczności. Biorąc pod uwagę, że moja rodzina pozwala ci mieszkać na naszych ziemiach i w ogóle. Zawsze miał ze mną problem. Mówi, że jestem praktycznie samotnikiem, nad którym jego rodzina się zlitowała. Jakbym miała wpływ na to, że porzucono mnie na granicy jako niemowlę. Otrzeppuję dłonie i krzywię się na widok moich zdartych i krwawiących kolan. Sprawdzam zegarek i zauważam, że zostało około piętnastu minut do mojej zmiany; nie żeby strażnicy mieli być źli, że przejmuję wartę wcześniej. Zaczynam odchodzić, ale Zion wyrzuca rękę i chwyta mnie za ramię, mocno. Tak, z tego będzie później siniak. – Ej, powinnaś to opatrzyć to gówno, zanim gdziekolwiek pójdziesz. Pozwól mi pomóc. – Spadaj, Zion. – Wyrywam ramię. Mruczy coś, czego nie chce mi się słuchać, gdy sięgam po torbę i zaczynam naciągać legginsy na spodenki gimnastyczne. Przypinam pochwy do ud, talii i pleców, a gdy upewniam się, że moja broń jest dokładnie tam, gdzie powinna, ruszam na patrol. Na porannym patrolu nie wydarzyło się nic ciekawego. Dało mi to tylko szansę na zrobienie kilku okrążeń dla ochłonięcia, którego potrzebowałam przed szkołą. Szkoła zawsze była pieprzonym koszmarem. Niemożliwe jest ignorowanie tam wszystkich, ale robię, co mogę, nauczywszy się grafików wszystkich dupków na pamięć, by móc unikać ich tras na korytarzach. Na szczęście chodziłam na zajęcia zaawansowane, więc nie miałam problemu z unikaniem ich w klasie. Jestem w przedostatniej klasie, ale technicznie rzecz biorąc, ukończę szkołę w tym roku, będąc tak daleko z materiałem. Alfa Marcus powiedział, że to mój wybór, co chcę robić po tym roku. Mogę kontynuować naukę z moimi „przyjaciółmi” albo skończyć. Nigdy nie zwracał uwagi na to, jak wielu członków watahy mnie traktuje, ale nie winię go; ma ważniejsze sprawy na głowie. Dążę do tego, by wyprzedzić program tak bardzo, bym musiała zaliczyć tylko pół roku, a potem odejść. Składałam już podania na medycynę, oczywiście na kursy online, a nasza lekarka watahy, Sharlene, powiedziała, że bardzo chętnie przyjmie mnie na praktyki w terenie. Mam więcej niż wystarczająco oszczędności, więc nawet jeśli nie dostanę stypendium, i tak to zrobię. Otwieram szafkę, by wziąć rzeczy na pierwszą lekcję, i jak na zawołanie, Cindy i jej stado idiotek podchodzą do swoich szafek obok mojej. Jedno spotkanie, którego nigdy nie udaje mi się uniknąć. – O mój boże, ona śmierdzi! – To musi być cecha sierot. – Masz rację, nikt jej nigdy nie nauczył, jak brać prysznic, och, jakie to smutne. Przewracając oczami, zatrzaskuję szafkę i przepycham się przez ich grupę. – O mój boże, fuj! Cindy ma sieroce zarazki! Przysięgam, że one wciąż mają po pięć lat. Ale najwyraźniej posiadanie tlenionych blond włosów i sztucznych cycków kwalifikuje cię do bycia następną Luną, a wraz z tym idzie wielkie ego i utrata szarych komórek. **Niniejszy utwór, „Goddess of the Underworld” autorstwa Sheridan Hartin, stanowi wyłączną własność intelektualną prawnie zakontraktowaną z NovelSnack. Wszelkie powielanie, rozpowszechnianie lub przesyłanie poza NovelFlow, AnyStories, NovelaGo i Readink jest nieautoryzowane i stanowi naruszenie praw autorskich.**

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Niedojrzałe dupki. – Bogini Podziemi | Czytaj powieści online na beletrystyka