**Xavier.**
Minęły całe dwadzieścia cztery godziny, odkąd nasza dziewczyna zasnęła, i wciąż się nie obudziła. Wszyscy po cichu wariujemy, ale wiem, że Leviego uderza to najmocniej, bo czuje się odpowiedzialny za to, co się stało. Żaden z nas nie opuścił jej łóżka, chyba że po to, by pójść do łazienki. Mama przynosiła nam jedzenie i próbowała nas pocieszać, ale w większości po prostu siedzimy i cze
















