– Noah. – Kiwa głową, taksując wzrokiem nową przestrzeń wokół nas. Podchodzi do jednego boku klatki, patrząc w dół, a potem w górę. Dusza przed nami rozgląda się z szeroko otwartymi oczami, a od niej bije smród strachu. Unoszę brew w jego stronę, a on wyraźnie drży.
– Cóż, to bardzo w twoim stylu, prawda? – Xavier śmieje się. – Jeśli ktokolwiek mógłby stworzyć system w piekle, to właśnie ty.
Przew
















