**Noah**
Nadeszła wreszcie moja kolej, by zabrać Envy na randkę. Powiedzieć, że się denerwuję, to cholerne niedopowiedzenie, ja sram po gaciach ze strachu. Nie zaczęliśmy w najlepszych stosunkach. Byłem idiotą w kwestii tego, jak poradziłem sobie z sytuacją, absolutnym tępakiem, że nie czekałem na moją partnerkę, ale jestem zdeterminowany, by jej to wynagrodzić. Jeśli będzie trzeba, będę się płasz
















