**Haiden**
Czułem już wcześniej zapach śmierci. Świeżej. Zgniłej. Spalonej. Rozszarpanej w bitwie. Widziałem, co wojna robi z ciałami, z umysłami. Ale to? To jest inne. To jest chore.
To nie zapach zgnilizny sprawia, że cierpnie mi skóra. To brak życia w miejscu, które powinno być święte. Chłód, który przylega do powietrza, mimo że słońce praży nad głową. To, jak ptaki przestały śpiewać. Levi i ja
















