– Kochaaaanieeeee.
Pacam dłoń, która dźga mnie w żebra. – Odwal się – mamroczę.
Głęboki chichot Haidena wibruje we mnie, gdy wtula się w moją szyję.
– Ale zrobiłem śniadanie do łóżka! – tłumaczy przesadnie radosnym głosem.
Otwieram jedno oko, by zobaczyć ogromną ucztę, którą rozłożył po jednej stronie łóżka.
– Dlaczego w łóżku jest jedzenie?
– Bo to ma być relaksujące. Tata robi tak mamie, kiedy c
















