**Envy**
Podjeżdżam pod dom stada Czerwonego Księżyca; ulice są już ciemne, tylko kilka latarni oświetla drogę. Przed wejściem czekają Aliesha i jej partner, Tommy.
– O mój boże, dziewczyno, nic ci nie jest? Słyszałam, że zostałaś zaatakowana!
– Nie do końca. Twój brat przygwoździł mnie do ziemi, a potem porwał. To było dość traumatyczne.
Śmieje się, przytulając mnie.
– Właściwie to ty zaatakowała
















