**Envy**
Wiem, że wyciskam z tego motocykla siódme poty, ale w tej chwili muszę się stamtąd zmywać w cholerę. Nie mam jeszcze swojego wilka, więc nie mogłam być pewna, czy to była moja para, kiedy podjechałam pod dom Aleishy. On jednak był tego cholernie pewien, a po co ktoś miałby o tym kłamać? Był wysoki, mroczny i przystojny. Z mięśniami nie z tej ziemi i tatuażami pokrywającymi każdy odsłonięt
















