**Envy**
Chyba nigdy nie znudzi mi się patrzenie na jego uśmiech. Ten mały, delikatny, prawdziwy uśmiech, który nie drżał na krawędziach ani nie wzdrygał się, jakby spodziewał się, że zaraz nadejdzie ból. Po prostu radość. Ciepło. Dziecko uczące się, jak być dzieckiem. Elliot był już w półśnie, wtulony w pościel w pokoju, który przygotowali dla niego moi rodzice. Jego korona leżała miękko na podus
















