Levi i Haiden wychodzą z jadalni po tym, jak Xavier mruczy do nich coś cicho, zbyt cicho, bym mogła usłyszeć. Haiden uśmiecha się do mnie zadziornie, zamykając za sobą drzwi. Levi posyła jedno spojrzenie wstecz, które mówi *bądź grzeczna*, i znikają. Cisza, która następuje, jest gęsta. Wydycham powietrze, dopiero teraz zdając sobie sprawę, jak mocno trzymałam się w ryzach przez cały dzień. Zimne p
















