– Dobra, spokojnie. Czuję, jak wszystkie te trybiki w twojej głowie wirują, mała. – Xavier klęka przede mną, biorąc moje dłonie w swoje.
– Nie mam nawet jeszcze swojego wilka – mruczę. – Nie czuję więzi partnerskiej. Nie potrafię się przemienić. Jestem tylko jakąś sierotą, której nikt nie chciał. Nie dam rady tego wszystkiego zrobić.
– Dostaniesz swojego wilka. Maddox ją czuje, ona po prostu śpi,
















