Alaric
– Wyglądasz na nieco spiętego, Ric.
Gid nawet nie czekał na zaproszenie. Opadł na skórzany fotel naprzeciwko mojego biurka z uśmieszkiem sugerującym, że doskonale wie, dlaczego atmosfera w moim gabinecie była tak gęsta, że można by ją kroić nożem. Posłałem mu spojrzenie, które zmiotłoby słabszego człowieka, ale Gid był odporny na moje nastroje. Widział mnie w moich najlepszych i absolutnie
















