Evelina
„Zabiorę cię na kolację do ukrytych perełek, gdzie nikt nas nie zna”, kontynuował, a jego głos stał się niższy. „Pokażę ci miejsca, które zapierają dech w piersiach. Ale potem?”. Jego uścisk się zacieśnił. „Wyrucham cię do nieprzytomności na sposoby, o jakich ci się nie śniło”.
Zabrakło mi tchu. „Brzmi pan na bardzo pewnego siebie”.
„Bo jestem”. Przycisnął mnie do barierki balkonu. „Zabior
















