Alaric
Usiadłem na krawędzi łóżka, przesuwając dłonią po chłodnym jedwabiu prześcieradła w miejscu, gdzie spała Evelina. Na poduszce wciąż unosił się słaby zapach jej perfum.
Musiała potrzebować powietrza albo poszła się przejść, żeby przewietrzyć głowę. Vegas potrafiło być przytłaczające, zwłaszcza dla kogoś nieprzyzwyczajonego do nieustającej energii Stripu. Myśl o tym, że błąka się sama o tej p
















