Evelina
Opadłam na kanapę, a moje ciało wciąż drżało z niespełnionego pożądania. „Naprawdę?” – mruknęłam do pustego pokoju. „W samym środku... tego?”
Spojrzałam na pieniądze w dłoni, licząc szeleszczące banknoty. Dziewięćset dolarów. Alaric wręczył mi je jak drobne, niemal nie poświęcając temu uwagi.
„Kto tak po prostu rozdaje setki?” Potrząsnęłam głową, wygładzając banknoty. Ten gest mnie jednak
















