Evelina
Zaparło mi dech, powietrze uwięzło mi w gardle, gdy palce Alarica kontynuowały swój nieustępliwy, rytmiczny atak. Nie był delikatny; brał mnie w posiadanie, a jego dłoń stanowiła ciężki, natarczywy nacisk na wewnętrznej stronie moich ud. Każdy posuwisty ruch jego palców wewnątrz mojej cipki posyłał kolejny impuls elektryczny prosto do mojego mózgu, topiąc resztki jakiegokolwiek oporu, któr
















