Alaric
Wziąłem kolejny łyk whisky, pozwalając, by pieczenie odciągnęło moją uwagę od badawczego spojrzenia Juliana. — Nie ma o czym opowiadać. Coś sobie uroiłeś.
— Doprawdy? — Postukał palcami o stół. — Alaric Sterling, którego znam, rzuciłby się na te zdjęcia modelek, które ci pokazałem. Zamiast tego zareagowałeś tak, jakbym pokazywał ci zeznania podatkowe.
— Może ewoluuję.
— Ty? Ewoluujesz? — Ju
















