Alaric stał obok mojego biurka, wyglądając na niesprawiedliwie opanowanego jak na mężczyznę, który ledwie chwilę temu był o krok od wzięcia mnie wprost tam, w swoim gabinecie. Jego garnitur był nieskazitelny, wyraz twarzy stanowił maskę profesjonalnej obojętności, podczas gdy ja prawdopodobnie wyglądałam, jakbym wpadła w sam środek wichury. Mój puls wciąż był nieregularny, a szalone dudnienie w us
















