Evelina
Mój telefon zawibrował na biodrze, gdy akurat porządkowałam raporty z wydatków. Na ekranie błysnął numer szpitala, sprawiając, że serce podeszło mi do gardła.
— Pani Thorne? Otrzymaliśmy potwierdzenie z Instytutu Silverwood. Są gotowi przyjąć pani matkę na oddział jeszcze dzisiaj.
Zacisnęłam dłonie na krawędzi biurka.
— Dzisiaj? To wspaniale. O której powinnam tam być?
— Karetka jest zapl
















