Evelina
Po kilku minutach jazdy Silas zjechał na pobocze i zatrzymał się przy krawężniku. – Ja już podziękuję, proszę pana – powiedział, zerkając w lusterko wsteczne.
– Jasne – odparł Alaric, wpatrując się we mnie z intensywnością, która zaparła mi dech w piersiach.
Drzwi samochodu zatrzasnęły się za Silasem, zostawiając nas samych w ograniczonej przestrzeni. Cisza między nami przeciągała się, gęs
















